Mieć
w pogotowiu
Mistrza Fotografii
w Mieście Gdańsku
Warto
aparat
Mieć
w pogotowiu
Bo
nic nigdy nie wiadomo
Będzie
ten moment
Nie
do Powtórzenia
Ważny
Szczególny
Obracasz przeto
Ten
aparat w dłoniach
Przymierzasz
oko
Przestrzeń
I
czas
Niechże nadejdzie
Ten Moment Bezwzględny
Ten Moment Bezwzględny
I ta duma
Z siebie
Chwytasz
Ten moment
Ten ułamek chwili
Ułamek sekundy
Ten moment
Ten ułamek chwili
Ułamek sekundy
I
tylko słychać
Ten
cichy trzask
I
widać
Ów połów
I
ta duma
W głosie
I ta duma
W głosie
Jest
Warto
aparat
Mieć
W pogotowiu
Bo
nigdy
Nie wiadomo
Kiedy
Ten moment
Kiedy
Ów flesz
Ów flesz
Kiedy
ów błysk
Kiedy
Owe radosne
Spełnione
Spełnione
Jest
A teraz
Czcigodny Mistrzu Fotografii
Macieju Kosycarzu
Mistrzu Fotografii
W Mieście Gdańsku
I na Całym Pomorzu
Gdzie nic co ważne
Nie było bez Ciebie
A Teraz
Udajesz się
Tak pilnie zawezwan
Przez Samego Pana Boga
Do Niebiańskiego Atelieu
A w kolejce już
I Wszyscy Święci
I Serafini
I Aniołowie
I tak po wieków
Wiek
Dzień w dzień
Dzień w dzień
Ilustracje
Archiwum
Macieja Kosycarza
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
31.03.2020
r.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz