A Ty Zbyszku Wiśniewski
Z Miasta Gdańska
Zawsze nam
jesteś
Nasz Gorliwy
Druh
Zawsze
otwarty
Do bólu
serdeczny
I zawsze jesteś
Taki bardzo
swój
I towarzyski
I przyjacielski
I zawsze
gościnny
Aż po swojego
Mieszkania próg
Przy ulicy Szarej
Gdzie szarość
To tylko nazwa ulicy bo
Życie było i piękne
I wzniosłe i dumne
Aż po ów
sekret najgłębszy
Swojej
porządnej
Domowej nalewki
Swojej mioduli
Prosto z pasieki
Tematów do rozmów
Gdzie Czarne

I gdzie ów Środek Prawdy
Od Misji ONZ
Na Wzgórzach
Golan
Po czas
strajków i buntów
O ten
właściwy w Polsce
Moralny Ład
Aż po
zwycięski
Czas Solidarny
Miał być właściwy
Sejm Senat i
Rząd
I sprawiedliwe
Wymiary
Prawa
Po wszystko
zawsze
Nawet w
zaparte
I nawet do
samego
Końca świata
I nieraz
jakże trudny
Był i ten
Twój Świat
I jednocześnie
Jakże piękny
I jakże
różnorodny
Jak owe klawisze
I wydobywane dźwięki
W Twoim instrumencie
Akordeon
Zawsze na honorowym miejscu
Twoje
pasieki pszczół
Twój na wsi
dom
Twój ogród i
sad
I ten grunt
pod nogami
Zawsze co
roku
Pieczołowicie
uprawione
Swoje pole
I gdzie nie spojrzysz
Porządku tyle
wokół
W porę
zasiane
W porę
uprzątnięte
I Dłoń Ojcowska
Kornie przyłożona
Do Dzieci Swych
I serdecznie
I
konsekwentnie
I tutaj
jesteś
Ten
Największy Skarb
Bezspornie
zawsze
Nazywany
Szczęściem
Dalej toczyć
się szczęśliwie
Z dnia na
dzień
I z roku na
rok
Rad ze swej
obecności
W Gdańskim Oddziale
I rad także
z tego że
Tak udanie
na nogi
Wstaje Cały Kraj bowiem
Tak bardzo
pragnąłeś
Dobrej kondycji Polski
I takim jesteś
I takim
pozostajesz
Także w tym
Dniu Ostatnim
Gdy wzywa
Ciebie Pan
Wszystko co
było
Na ziemskim
świecie
Do zrobienia
To wszystko
z nawiązką
Zostało
wykonane
Przeto po Nagrodę Nieba
Nadchodzi
zdecydowany
Stanowczy Czas
Z Całego
Bożego Serca
Bo i Żołnierz
Bo i Mąż
I Ojciec
I Dziadek
I
Przedsiębiorca
I na swoich
włościach
Zaradny
Włodarz
Zawsze w porę zasiewał
I zawsze w porę zbierałI zawsze w symbiozie
Ze swoim Rojem Pszczół
A na każdym
odcinku
Jeszcze i
zawsze
Porządny Człowiek
I Gorliwy
Patriota
Któż nie
jest z tego rad
Do czego i
ja dołączam się także
Iż dane mi było
Spotkać Ciebie
Zbyszku Wiśniewski
I na mojej drodze
Próbując
zatrzymać
Ten Twój Czas
Ostrożnie
delikatnie
By zeń nie uronić
Ani kropli
Dziękuję za wszystko
Niech Bóg
będzie z Tobą
Po wszystek
Wieczny Czas
Amen
Grzegorz Kabziński
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
18.01.2023















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz