Ordnung muB sein
O
volksdeutsche
Piąta Kolumno
Rzekoma Polska Opozycjo
I zapasy
wazeliny
Próżne
wszelkie
Wasze
judaszowe troski
Nie
półgębkiem
I nie
pustymi gestami
Lecz wasi
Niemieccy mocodawcy
Mają płacić
Walutą
twardą
Za swoją
bezczelną
Dziką i
bezwzględną
Grabież Polski
I za
wszystkie egzekucje
Za Drang
nach Osten
I Nur fur
Deutsche
Za tę całą
Potworną
brudną wojnę
Za wszystkie
lata niewoli
I za Warszawę
Zamienioną
W morze gruzów
Najwyższy
czas
Zapłacić uczciwie i hojnie
Nie po
łebkach
Nie aby aby
I nie jakoś
tam
Na to
zadośćuczynienie
Wobec Polski
Czeka Prawo Polskie
Prawo Unijne
Czeka Naród
Polski
Czeka cały
Sprawiedliwy Świat
I czekają na
powrót do Polski
Wszystkie
zrabowane dzieła sztuki
Na
zadośćuczynienie
Czekają
wszystkie miejsca kaźni
Wszystkie
Ofiary
Obozów
Śmierci
Tu nawet nie
wystarczy
Nie
wystarczy
Morze Pamięci
Bowiem nie
żadne inne
Tu zadośćuczynienie
Ma być
uczciwe
Ma być
bezwzględne
I ma być solidne
Bo nie było wojny na niby
Od
pierwszego dnia
Była
bestialska
Pełna buty
Pełna
pogardy
I pełna
zemsty
Od pierwszego dnia
Polacy jawili
się wam
Jako wasi
niewolnicy
Moja propozycja
Jest oczywista
Przez sześć
lat
Zniewolenia
I zniewolenia
Przez pół wieku komunizmu
Przez sześć
lat
Potwornego
wyzysku
MInimum przez sto lat
Cały budżet
Państwa
Niemieckiego
Winien co roku
Trafiać do Polski
Li tylko tyle co
Na kartki
Tutaj
arytmetyka jest prosta
I tylko tak
Dwa i dwa
Jest cztery
I dość tego
ślizgania się
W stylu
złodzieja
W stylu
zabójcy
I w stylu
mordercy
Bez krzty
sumienia
Jeśli wasz
honor
Ma być
uratowany że
Jesteście
jednak jeszcze
Narodem z
dozą kultury
I z dozą prawa
Nad Grobami Milionów Ofiar
Nie
wystarczy
Pochylić się
Od czasu do
czasu
Przed
kamerami
Uczynić
teatralny
Gest wstydu żalu i skruchy
Tu
bezwzględnie
Trzeba
wykonać to
Zadośćuczynienie
I to bardzo
dokładnie wykonać
Ów rachunek
narastający
I odkładany
całymi latami
I czas wam
jeszcze doliczyć
To zupełne
zrównanie
Stolicy
Polski Warszawy
Z ziemią
I
zamienienie
Miasta Stolicy Polski
Paryża
Północy
W jedno
ogromne
Morze Ruin
Tu Stosy Ofiar
Sięgały wysokich pięter
I tę Ogromną Stołeczną Gehennę
Potworne
mordowanie
Całych
Dzielnic
Jakże to
wszystko pamięta
Pamięta Wola
Pamięta Ochota
I ów kat
Reinefarth
Kat Wszystkich
Mieszkańców Warszawy
Po wojnie
Jakiż
szanowany obywatel Niemiec
Wstydźcie
się Niemcy
Nie ruszyło
go prawo
Nie ruszyła
go Sprawiedliwość
I tacy ci
wasi
Weterani
wojny
I taka wasza
solidarność
I taka wasza uczciwość
I czas wam
doliczyć jeszcze
To
wepchnięcie Polski
Na
pięćdziesiąt lat
W ten
bezsensowny
Z którym zawarliście
Pakt Ribbentropp Mołotow
Wymazujący Polskę
Z mapy Europy
A Naród Polski
Skazując na zagładę
Z opcją pozostawienia
Kilku milionów
Do niewolniczej pracy
Do Imperium Rasy Panów
Z którego
pokłosiem do dzisiaj
Tak trudno
Cokolwiek zrobić
Żeby go nigdy
W Polsce nie było
A Wy Panowie
Niemcy
Miast płacić
Polsce
Odszkodowanie
To na rurze
tańczycie
Na rurze
Nord Stream -2
Za nic mając
Europejską
Unijną
Solidarność
Zwyczajną ludzką przyzwoitość
I za nic mając Prawo
Za nic Sprawiedliwość
Tak nie
czynią
Dobrzy
sąsiedzi
Ale tak
czynią
Złodzieje
mordercy i oszuści
Grabieżcy
tylu państw
I tylu Narodów Europy
Mielą
sprawiedliwie
Dokładnie
wszystko odmierzą
Dokładnie zważą
Dokładnie odliczą
I za pychę i
za butę
Narastającą
latami
Doliczą
ignorowanie
Żądań milionów ofiar
I tych żądań
Ciągłe lekkomyślne
I wyrafinowane
Lekceważenie
Niemcy
Niemcy
Tego Ogromu Zniszczeń
I tych Ogromnych Dołów Śmierci
Ciągnących się całymi kilometrami
I tej Ogromnej Grabieży
Całego Kontynentu
Bóg Wam nie odpuści
A pierwszy spośród nich to
Uregulowanie tego Rachunku
Wobec Polski
Przez
najbliższe sto lat
Rok w rok
Budżet
całych Niemiec
Budżet całych
Niemiec
Dla Polski
By wam
zapadło
Do setnego
pokolenia że
Być bandytą
Wobec swoich
sąsiadów
Nigdy przenigdy
Nie warto
Nie należy
Nie godzi się
Niech będzie
Po wsze czasy
Zapamiętane że
Grabione nie tuczy
Na grabionym
Niech nikomu
Także i NiemcomNigdy przenigdy
Nie rośnie
Dodatnie saldo
Zatem najwyższy czas
Zupełnie ze wstydu Zamilknąć
Z tymi niemieckimi prawdami
Rzekomo Polska Opozycjo
Na tyle polska bo
Z budżetu Państwa Polskiego
Macie swoje gaże
I tylko tyle was
Z Polską łączy
Niemieccy Volksdeutsche
Zawsze gdy mowa
O odszkodowaniu
O zadośćuczynieniu
To podnosicie ten
Wielki unijny pisk
I wielki unijny wrzaskNie dla Polski bo zbyt
Zubożeją Niemcy
Wypasione na grabieży Polski
I na grabieży
Tylu państw Europy
Archiwum IPN
Archiwum Internetowe
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
1.08.2021








































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz