Czcigodny Jubilacie Waldemarze
W 25+ RocznicęTwojego Przyjścia
na ten Cudowny Świat
Sto Sto Sto i Sto po Sto Lat
W Szczęściu po same brzegi
Jesteś przecież
Wierny
Gorliwy
Rejtan
Wydarzyło się tak wieleZnowu kolejny
Niejeden
życiowy test
Kto jest z
Tobą a
Kto jest
Przeciwko Tobie
I tak znowu
Rok przemija
Rok przemija
Dzień za
dniem
Grono jakby
Znacznie
mniejsze
I kto pluł
Kto oskarżał

Po tych
dzisiaj
Puste
miejsce
Jest to
jednak
Ta cena
prawdy
Kto
przyjaciel a
Kto wróg
Kto na
szachownicy pionek
A kto goniec
A kto król
Kto od tej
gry
Musiał
odstapić
Nie mogąc jakoś ułożyć
Tych dwóch pojęć
By być człowiek swój
Czy być nie swój
Lepsza Panie
Droga prosta
I pod stopą
Gdzie o
każdy
Detal
Szczegół
Co dzień
Polski
Trzeba
strzec
Coraz
bardziej
Trudny czas
Drang nach
Osten
Wiatr
przywiewa
Zza starych
Berlińskich
krat
A klakierzy
Klaszczą
Klaszczą
Fałsz i
słabość
W szumie
braw
Oby nigdy
Nie rządzili
Nawet przez
kawałek dnia
Za nic krzyż
I za nic
wiara
Za nic młode
Polskie
Pokolenie
Jeden
program oczywisty

W półkolonię
Patrzysz dzisiaj
Na to
wszystko
Ostrzegałeś
i ostrzegasz
I powtarzasz za Prymasem
Non possumus
Powtarzasz bowiem
Jesteś
przecież
Wierny
gorliwy
Rejtan
Sprawom w
poprzek
I Ty także
Senatorze
Stajesz w
poprzek

Polsce życzą
Raz na
zawsze
Mogli
przegrać
Raz na zawsze
Mogli odejść
Ażeby od ich skowytu
Naród PolskiNaród Polski
Raz na zawsze
Mógł odetchnąć
Ilustracje
Z Albumu Waldemara Bonkowskiego
Archiwum Internetowe
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
8.08.2021 r.





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz